Ze wspaniałych planów sportowego mariażu Wrocławia z Zygmuntem Solorzem wyszła na razie wielka dziura w ziemi. Renomowany amerykański operator stadionu okazuje się za drogi i za mało rzutki. Nie wygląda to dobrze
http://wroclaw.gazeta.pl/wroclaw/1,35751,11033623,Felery_stadionu__Solorz_Sportowiec_i_Amerykanski_Sen.html