Zarówno jako pełnomocnika rektora, jak i osobiście dotknęło mnie traktowanie państwowej uczelni jak nieodpowiedzialnego szkodnika, zamierzającego "po cichu" wyburzyć społeczną własność. Dotychczasowa wieloletnia współpraca z urzędami konserwatorskimi nie wskazuje na takie niecne zamiary. Ponadto, obowiązują nas określone procedury (choćby przetargowe), a rozbiórka obiektu podlega szczególnie surowym przepisom. Fakt, że odpowiednie instytucje słabo reagowały na ostatnie samowolne, choć bardzo spektakularne wyburzenia, nie powinien rzutować na obraz uczelni - pisze dr Łukasz Krzywka, pełnomocnik rektora Uniwersytetu Wrocławskiego ds. konserwacji zabytków
http://wroclaw.gazeta.pl/wroclaw/1,35751,11026087,Dyskusja_o_Audytorium_Chemii___glos_uniwersytetu.html