Mogło być tak: po meczu kto chce, idzie na plażę. A nad Wisłą leżaki, knajpy i dobra zabawa. Będzie inaczej - kierowanie tłumu w stronę Poniatowszczaka i strefy kibica na szpetnym placu Defilad po hamburgery i piwo![]()
http://gazeta.pl.feedsportal.com/c/32739/f/576334/s/1c7536da/l/0Lwarszawa0Bgazeta0Bpl0Cwarszawa0C10H348620H110A98860A0HStadion0Iodciety0Iod0IWisly0I0INie0Ibedzie0Iknajp0Ii0Ilezakow0Bhtml/story01.htm