Zaczynają się jesienią, bo radni właśnie sypnęli groszem. Ciągną miesiącami, bo w trakcie ktoś przypomniał sobie, że trzeba jeszcze wymienić rurę. Remonty małych ulic w Warszawie nadal przypominają czasy PRL.
http://miasta.gazeta.pl/warszawa/1,95190,7171859,Male_remonty__wielka_porazka___jak_za_czasow_PRL.html