- Przywieźli młodego człowieka. Martwica obu nóg, czeka go amputacja. Przyjmujemy wszystkich: i trzeźwych, i pijanych, bo przecież marzną, ale miejsca już nie mamy - mówi Artur Moskała z Monar-Markot.![]()
http://rss.feedsportal.com/c/32739/f/530385/s/1c74bbd7/l/0Lpoznan0Bgazeta0Bpl0Cpoznan0C10H360A0A10H110A991750HPrzyjmujemy0Iwszystkich0I0Iale0Imiejsca0Ijuz0Inie0Imamy0Bhtml/story01.htm