Formalny spór o „Dwór Marcelin” to niejedyny problem dotyczący tej części starego Grunwaldu, a związany z zaniechaniami pani konserwator zabytków. Mam wrażenie, że nikt nie dba o to, by ten piękny kawałek miasta nie schodził na psy.
źródło:http://poznan.gazeta.pl/poznan/1,36001,7406888,Dwor__a_przy_nim_chaos___felieton.html