Komendant wojskowego szpitala przeprosił rodziców kilkuletniego chłopca, których obcesowo potraktował laryngolog będący na dyżurze. Gdy prosili o zbadanie dziecka, usłyszeli, że „z grzeczności nic nie musi” i guzik go obchodzi stan pięciolatka
http://krakow.gazeta.pl/krakow/1,35798,7624208,Wojskowi_lekarze_przepraszaja.html