- Dziwią mnie ludzie, którzy nudzą się w pociągu, bo dla mnie on jest jak kino. W cenie biletu otrzymuję prostokąt okna, pal licho, że czasem mocno przybrudzonego, z widokiem na życie, które się za nim toczy - mówi Michał Olszewski.![]()
http://rss.feedsportal.com/c/32739/f/530324/s/15a61f5d/l/0Lkrakow0Bgazeta0Bpl0Ckrakow0C10H357980H97222310HW0Itym0Ipociagu0Inie0Izasniecie0I0I0I0Bhtml/story01.htm